Menu

Ratujmy Pałac i Dziedzictwo hr. K. Kickiego w Orłowie Murowanym.

Życie, śmierć i testament jednego z największych filantropów Królestwa Polskiego.

Poszukiwacze skarbów a Polskie prawo. Zmiany możliwe?

zabytkilubelskie

Prawo oficjalnie zabrania poszukiwań zabytków za pomocą detektora metalu jak i sprzętem do nurkowania. Sytuacja w Polsce dotycząca zabytków ruchomych jest ogromnie skomplikowana i bardzo niesprawiedliwa.

fda3f88756cbebd55702f03540c0269c640000

Obecne problemy poszukiwaczy.

W Polsce ponad 200 tyś osób przyznaje, że zajmuję się poszukiwaniem zabytków za pomocą różnego rodzaju sprzętu (wykrywacze,sondy itd.) Nieoficjalnie liczba ich może być znacznie większa. Pytając ostatnio kilka osób ze środowisk ochrony zabytków o obecne prawo przyznało mi rację, że jest ono nieczytelne a nawet w obecnej formie niesprawiedliwe.

Przyjmijmy sytuację, że Kowalski w małej miejscowości poszukuje za pomocą wykrywacza nieodległe tereny w obrzeżu swojej miejscowości i natrafia na zabytek w postaci tzw. Boratynki (moneta) jedna z najczęściej spotykanych monet w Polsce datowanej na lata 1659–1668. I postępując zgodnie z prawem zanosi owy zabytek do muzeum, który spisuje protokół darowizny i dziękuje mu za przekazany zabytek. Niestety co muzeum to prawo inne. Zdarzają się sytuacje najmniej bolesne dla osoby z pasją, że oby zabytek uznawany jest przez muzeum za śmieć i nie chce go przyjąć. W zaistniałej sytuacji poszukiwacz wraca ze swoją monetą do domu i zostawia go na komodzie, nie wie nawet że dopuścił się właśnie przestępstwa ponieważ przywłaszczył sobie zabytek ruchomy należący do skarbu państwa, narażając je w ten sposób na straty.

Sytuacja śmieszna, bo przecież poszukiwacz chciał przekazać zabytek odmówiono mu więc zostawia go w domu. Często muzeum po takiej wizycie dzwoni na policję donosząc o przestępstwie. Zdarzało się, że mimo przekazania zabytku i podpisaniu darowizny niektórzy mieli do czynienia z wejściem policji.

Ponad połowa osób, która poszukuje zabytków ma ogromną wiedzę i serce do tego co robi. Niestety wielu nieuczciwych poszukiwaczy sprzedaje zabytki za granice lub chodząc po terenach należących do terenów archeologicznych lub w obrębach zabytków co jest zakazane a przez pasjonatów poszukiwań zbrodnią.

Jak zmienić prawo?

Rozmawiałem kilkakrotnie z osobami ze środowisk Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Większość z nich uważa, iż prawo należy zmienić. Dziś przedstawię Państwu tak w przybliżeniu moją propozycję.

Licencja Poszukiwacza Skarbów Rzeczpospolitej Polskiej.

1) Poszukiwaniem zabytków na terenie Rzeczpospolitej Polskiej może być osoba o obywatelstwie Polskim. (ustępstwo jeśli osoby nie posiadające obywatelstwa Polskiego zadeklarują przekazanie zabytków do muzeum znajdującego się w Polsce oraz opłacą licencję)

2) Poszukiwaczem zabytków musi być osoba niekarana.

3) Zezwolenie wydawane jest Urzędzie Powiatowym na rok po uiszczeniu opłaty rocznej w wysokości 100 zł.( do budżetu Państwa trafia rocznie 25-35 milionów złotych).

4) Licencja wydawana jest i podbijana na rok (wzór podobny do dowodu rejestracyjnego)

5) Zabrania się poszukiwań na terenach stanowisk archeologicznych, w sąsiedztwie zabytków, cmentarzy oraz na cmentarzach lub mogiłach wojennych, parkach Narodowych, terenach  prywatnych (wyjątek, zgoda właściciela).

6) Poszukiwacz ma obowiązek przekazywać zabytki do najbliższego muzeum.

7) Poszukiwacz ma zakaz przechowywać oraz wydobywać broni, amunicji itp.

wyjątek: (łuski, łuski pocisków, broń bez możliwości jej uruchomienia, zabezpieczona, kolekcjonerka, broń pozbawiona swoich właściwości do wystrzału, detonacji).

wyjątek: Części munduru i innych elementów militariów typu:, hełmy, odznaczenia, pasy, zapinki, manierki, radiostacje,bagnety, części wyposażenia żołnierza.

8) Poszukiwacz ma obowiązek poinformowania organów typu (Policja, Straż, Saperzy itp.) o natrafieniu amunicji, broni lub materiałów wybuchowych.

9) Poszukiwacz ma obowiązek informowania organów typu. Policja o przypadkowym znalezieniu szczątków ludzkich.

10) Muzeum ma prawo wystąpić do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o nagrodę dla poszukiwacza w sytuacji odkrycia przez niego zabytku o szczególnym znaczeniu historycznym lub niepowtarzalnym.

W kwotach:

1000, 5000, 25000 oraz 50000 złotych.

11) Kwota nagrody przekazywana jest z funduszu zezwoleń na poszukiwania zabytków.

12) Zabrania się sprzedaży oraz wywozu zabytków znalezionych na terenach RP za granicę pod groźbą kary więzienia.

12) Najwyższy wymiar kary stosuję się w sytuacji sprzedaży lub wywozu zabytków o wysokiej wartości historycznej.

13) Zezwolenie obowiązuje przez rok.

14) Muzeum posiada listę osób poszukiwaczy w swoim rejonie.

15) Osoba nie posiadająca rejestracji a poszukująca zabytków za pomocą detektora metalu oraz posiada zabytki ruchome zebrane w wyniku poszukiwań podlega karze.

16) Muzeum ma obowiązek przyjąć zabytek ruchomy od poszukiwacza i spisać w jego obecności protokół przekazania zabytku.

17) Osoba nie stosująca się do przepisów prawa oraz poszukująca na terenach zabronionych może stracić licencję dożywotnio lub  ukarana grzywną.

18) Muzeum ma prawo nie przyjąć zabytku jeśli uważa, że jest nieczytelny, uszkodzony lub powszechny. W takich sytuacjach muzeum oddaje zabytek poszukiwaczowi potwierdzając przekazanie na rzecz poszukiwacza.

To propozycja! Potrzeba debaty...Prawo w Polsce pod względem poszukiwania zabytków jest jednym z najbardziej surowych na świecie. Ilu jest poszukiwaczy z sercem, którzy kochają to co robią i chcą wspierać dobra kultury oraz ratować to co jeszcze da się uratować. Ilu poszukiwaczy cierpi z powodu tych nieuczciwych? Połowa muzeów w Polsce współpracuje z poszukiwaczami, dlaczego nie wszyscy? Czy ludzie szukający zabytków za ciągnikiem, który właśnie orze pole to przestępstwo? Jak dużo zabytków można by uratować gdyby nie durne prawo? Wzbogacajmy nasze muzea!

9ec171109a60185c7b6496cc206ed33b

Na koniec list od Konserwatora Zabytków w sprawie mojego zapytania o zgodę na poszukiwania wykrywaczem metalu.

Oto odpowiedź:

W odpowiedzi na e-mail z dnia 14 października 2016 r., data wpływu dnia 17 października 2016 r., dotyczący wskazania zasad prowadzenia poszukiwań zabytków i uzyskania pozwolenia, Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Lublinie informuje, że zgodnie z art. 36 ust. 1 pkt 12 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz. U. z 2014 r. poz. 1446 z późn. zm.) poszukiwania ukrytych lub porzuconych zabytków ruchomych, w tym zabytków archeologicznych, przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych, wolno prowadzić tylko na podstawie pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków.

Zasady uzyskania pozwolenia na prowadzenie poszukiwań określa Rozporządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 14 października 2015 r. w sprawie prowadzenia prac konserwatorskich, prac restauratorskich, robót budowlanych, badań konserwatorskich, badań architektonicznych i innych działań przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków oraz badań archeologicznych i poszukiwań zabytków (Dz. U. z 2015 r. poz. 1789).

Zgodnie z §9 cyt. Rozporządzenia wniosek o wydanie pozwolenia na poszukiwanie zabytków powinien zawierać:

  1. imię, nazwisko i adres lub nazwę, siedzibę i adres wnioskodawcy;
  2. wskazanie miejsca poszukiwania zabytków, np. na załączonej mapie;
  3. wskazanie przewidywanego terminu rozpoczęcia i zakończenia poszukiwań zabytków;
  4. uzasadnienie wniosku;
  5. imię, nazwisko i adres osoby kierującej poszukiwaniami zabytków albo samodzielnie prowadzącej te poszukiwania.
  6. program poszukiwania zabytków;
  7. dokument potwierdzający posiadanie przez wnioskodawcę tytułu prawnego do korzystania z nieruchomości, uprawniającego do występowania z tym wnioskiem, albo oświadczenie wnioskodawcy o posiadaniu tego tytułu, a w przypadku gdy z wnioskiem występuje podmiot zamierzający prowadzić te działania, zgodę właściciela lub posiadacza nieruchomości na ich prowadzenie.

Przypominam jednocześnie, że w myśl art. 35 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami przedmioty będące zabytkami archeologicznymi przypadkowo znalezione oraz pozyskane podczas poszukiwań przy użyciu urządzeń elektronicznych i technicznych, stanowią własność Skarbu Państwa. Zgodnie z art. 35. ust. 3 cyt. ustawy miejsce przechowywania zabytków archeologicznych przypadkowo znalezionych albo pozyskanych w wyniku poszukiwań określa wojewódzki konserwator zabytków, przekazując je, w drodze decyzji, w depozyt muzeum lub innej jednostce organizacyjnej, za jej zgodą.

Natomiast działania, o których Pan pisze, wyczerpują definicję badań archeologicznych, prowadzonych metodą Archeologicznego Zdjęcia Polski, ponieważ ich celem jest systematyczna prospekcja terenowa dużych obszarów i poprzez zebranie zabytków ruchomych zewidencjonowanie nowych lub weryfikacja znanych stanowisk archeologicznych. Stanowiska (zabytki) archeologiczne, bez względu na stan zachowania, zgodnie z zapisami ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, podlegają ochronie i opiece konserwatorskiej.

            Informuję, że badaniami archeologicznymi kierować może lub wykonywać je samodzielnie jedynie osoba, posiadająca kwalifikacje określone w art. 37e cyt. ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, tj. ukończyła studia drugiego stopnia lub jednolite studia magisterskie, w zakresie archeologii i przez co najmniej 12 miesięcy brała udział w badaniach archeologicznych, także poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Zasady uzyskania pozwolenia na prowadzenie badań archeologicznych określa cyt. wyżej Rozporządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 14 października 2015 r.

Należy podkreślić, jak ważne jest w realizacji zadań, związanych z ochroną zabytków i opieką nad zabytkami, prowadzenie odpowiedniej dokumentacji poszukiwań zabytków. Pozwala ona na jednoznaczną identyfikację i dokładną przestrzenną lokalizację wszystkich czynności oraz dokonanych odkryć, które można wykorzystywać przy weryfikacji stanu zachowania stanowisk archeologicznych, w ocenie przewidywanych zagrożeń i możliwości ochrony zabytków archeologicznych, m. in. w planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

            Ważny jest nie pojedynczy zabytek ruchomy, który po wydobyciu staje się tylko przedmiotem w kolekcji prywatnej czy zbiorach muzealnych, lecz miejsce, z którego pochodzi i otoczenie, w którym się znajdował. Archeolog dysponuje odpowiednim przygotowaniem merytorycznym i metodologicznym, dlatego dokumentuje swoje działania umożliwiając wykorzystanie opracowanych przez siebie informacji o stanowisku przez innych badaczy.      

Dlatego, jeśli zajmuje się Pan ratowaniem zabytków, mógłby Pan podjąć współpracę z działającymi w obszarze ****** Delegatury archeologami, a wtedy pasję Pana można realizować skutecznie.

W przypadku wątpliwości i dalszych pytań zapraszam do kontaktu.

 

I co Państwo o tym myślicie?

Komentarze (7)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Zogar] *.internetia.net.pl

    Oczywiście odcięli się paragrafami
    Pomysł nawet niezły ale nie robi na nich wrażenia
    a ten dopisek ,,Dlatego, jeśli zajmuje się Pan ratowaniem zabytków, mógłby Pan podjąć współpracę z działającymi w obszarze ****** Delegatury archeologami, a wtedy pasję Pana można realizować skutecznie.,,
    Oni nie wiedzą czym różni się poszukiwacz od archeologa ?
    oni nie latają po polach, lasach, bagnach itd
    ich praca jest bardzo ograniczona
    jadą w jedno miejsce i tam koczują
    i mają gdzieś to ze 200 m dalej może być zakopany 10x bardziej wartościowy zabytek
    i to nas różni
    Jesteśmy jak wolne ptaki i dlatego znajdujemy więcej i częściej
    i nieraz życie pokazało że archeolodzy ,,odkrywali znaleziska,, które wcześniej palcem wskazał im jeden z nas
    ale o tym oczywiście się nie mówi
    bo nas wtedy przegania się jak bandytów
    a laury zbierają archeolodzy

  • zabytkilubelskie

    Moje zapytanie odnosiło się tylko do zezwolenia na poszukiwania. Niestety obsypano mnie szeregiem paragrafów. Co do zmiany prawa są punkty, które podobają się obu stronom. Kwestia pracy i starań wielu poszukiwaczy :)

  • Gość: [cezar] *.elblag.vectranet.pl

    Zrozumcie, oni nie chcą zmienić prawa, bo teraz siedzą sobie i pierdzą w stołki i kasiora co miesiąc leci. Jak zmienią prawo to poszukiwacze zasypią ich znaleziskami które trzeba będzie opisać, badać, ewidencjonować. Trzeba będzie po prostu pracować i to dużo. Dlatego te betonowe środowisko tak broni się przed zmianą przepisów. Bo najlepiej jest brać kasę za nic. To jest mentalność rodem z komuny i filmów Barei

  • Gość: [tadek] *.dynamic.gprs.plus.pl

    W mojej miejscowości jest cmentarzysko ujęte już w starych, Niemieckich opisach miejscowości. Kiedyś chłopcy wykopali tam kilka garnków z popiołem... Uznali, że nic nie warte i wyrzucili w krzaki. Teraz urządzono tam dziką żwirownię. O żadnych archeologach nic nie słychać. Gość znający nieco temat powiedział mi, że takie skorupy bez monet i innych "metali" archeologów nie interesują... Po prostu brak tam ciekawych fantów... A dla mnie zwyczajnie brak słów...

  • Gość: [tadek] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Był bym gotów zapłacić i dwie stówy rocznie, byle bym mógł spokojnie pochodzić z wykrywaczem czy magnesem.

  • Gość: [Artur Troncik] *.play-internet.pl

    Intencje dobre, ALE, zanim Pan napisze coś raz jeszcze proszę zapoznać się z obecnym stanem prawnym, bo na ten czas jako poszukiwacz, czyli użytkownik tego prawa, nie zna Pan nawet podstaw. Proszę samemu dla siebie przeanalizować raz jeszcze to co Pan napisał w kwestii obecnego prawa.
    Tak to my nigdzie nie zajdziemy, nie chcąc poznawać obecnego prawa, tak samo nie poznamy prawa jakie będzie po zmianie. Więc po co zmiany ?
    Pozdrawiam Saper

  • Gość: [Bulldog] *.inter-sat.pl

    Saper- to zajmij stanowisko i wytkinij błędy. Dzięki temu wszyscy się czegoś nauczą. Tymczssem przypominasz mi mojego profesora historii
    - nie zaliczył pan
    A co jest źle?
    - referat!

© Ratujmy Pałac i Dziedzictwo hr. K. Kickiego w Orłowie Murowanym.
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci